niedziela, 4 marca 2012

Zaprosiłam sobie do domu wiosnę - oj, było pracowicie, ale efekt rzuca się w oczy:


5 komentarzy:

Joanna pisze...

Piękne są :)

Monia pisze...

Świetne! Wyglądają jak żywe :)

wiola_c pisze...

Rewelacja. W pierwszej chwili pomyślałam, że do Ciebie już zawitała wiosna z prawdziwymi, żywymi kwiatami :)

Karmeleiro pisze...

o rany, wyglądają jak prawdziwe!

Adziok pisze...

Rany! Fantastyczne! Normalnie jako żywe! Piękne :)