sobota, 29 sierpnia 2015

Moja?

I kolejna księga gości - zrobiłam ją na zlecenie. Wspólnie z klientką wybrałyśmy papiery i tekturkę z napisem, klientka mailem podesłała cytat, całość koncepcji  pozostawiła mojej decyzji i cóż... Natrafiłam w sieci na zdjęcia wykonanej przeze mnie księgi opatrzone... logiem klientki i informacją, że przyjmuje zlecenia na wykonanie ksiąg ślubnych..






Pozdrawiam ciepło:)

5 komentarzy:

Sophie pisze...

Wow! Das sieht traumhaft aus.
Soviel Borten und Blüten...wunderschön.
Ein herrliches Geschenk :-)

Schönes Wochenende
Sophie

EDYTA L pisze...

Gdyby była brzydka pani na pewno by się do niej nie przyznała a skoro ukradła prace znaczy się jest piękna. Nieładnie kraść i przypisywać sobie cudzą prace i zasługi.

Gerrie's kaarten pisze...

Prachtig boek heb je gemaakt
Groetjes Gerrie

"Szalka" - Agnieszka pisze...

Też mi się przydarzył podobny incydent, tylko ktoś skopiował zdjęcie z mojego bloga a potem próbował sprzedać to co było na zdjęciu!!
Chamstwa jednak nie brakuje!!

Misiówa i Spółka:-) pisze...

Skad ja to zan, nie raz spotkalam sie z czyms takim..Niestety....