sobota, 28 stycznia 2012

Lniana chusta




Z reguły najpierw powstaje chusta, później - dodatki.. W tym przypadku było na odwrót - najpierw zrobiłam broszkę, potem powstała chusta - efekt pracowicie spędzonego Sylwestra:)
Do wykonania chusty użyłam woskowanej dratwy lnianej - wprawdzie praca była dość ciężka z uwagi na sztywność nici (postanowiłam poeksperymentować), ale po dość długim wymoczeniu całości i tradycyjnej "przepierce" (im więcej tarcia, tym lepiej) cały wosk pięknie się wypłukał, zaś robótka jest w tej chwili dość miękka i przyjemna w dotyku. Na całość zużyłam ponad 1,5 szpulki nici w nawojach 10 dag. Praca wykonana prostym, aczkolwiek efektownym splotem: węzeł Salomona.

8 komentarzy:

Joanna pisze...

Piękna! Nie wiedziałam, że masz takie zdolności :) Komplet chusta i broszka bardzo mi się podobają :)

Monia pisze...

Haha, praca wykonana prostym splotem ;P Dla mnie nie wygląda on prosto, wygląda wspaniale :)

jelonkaa pisze...

O ja!!! Dla mnie to wyższa szkoła...

Dexterowa pisze...

Dla mnie jest to prawdziwe cudo.

Malgodia pisze...

Jest wspaniała :)

Anneli Mellstrand pisze...

Wow, co wspaniałe kreacje można zrobić, szal był tak miły ........

Bardzo dziękuję, że jesteś i spójrz na moim blogu, dobrej zabawy ..........

Wiele rzemiosł uściski

/ / Anneli

joyanna pisze...

Piękny komplet :) Dziękuję za udział w moim candy. Pozdrawiam

OriBella pisze...

Piękny komplet i chusta i brocha wspaniałe:)))